Mentalne Stereotypowe Meble

Jako biały, heteroseksualny mężczyzna mieszkający w Europie nie powinienem się wypowiadać na tematy podziałów społecznych. Jednak, jeżeli do tego momentu nie znienawidziłeś/aś mnie za to, że w ogóle istnieje to proszę, czytaj dalej… może coś tu ma sens. 

Ostatnio w naszym jakże pięknym i rozwiniętym zarówno technologicznie jak i społecznie kraju można zauważyć dwie sytuacje: pierwsza to powrót naszych utęsknionych studentów Erasmus w lokalnych pubach studenckich, a druga to coraz większa liczba mieszkańców pochodzących z Ukrainy. Obie sytuacje doprowadzają do niewybrednych komentarzy, żartów i co gorsza publicznego wygłaszania swoich opinii na ten temat. 

Od czego zacząć? Zacznę od tego, co mnie poruszyło do następujących wniosków, czyli: „W jaki sposób długość i szerokość geograficzna ma mnie w jakikolwiek sposób określać?”. Pomimo prawdopodobnych argumentów, które mógłbym usłyszeć mówiąc to komuś w twarz, to chciałbym zbudować coś na podstawię tej hipotezy. 

Nie czuję się członkiem Polski, a co za tym idzie nie obchodzi mnie ani polityka, ani problemy społeczne. Wychodzi to nie z braku szacunku do historii, lub chęci buntu, a raczej z odpowiednio postawionego pytania, na które odpowiedziałem sobie jakiś czas temu. Brzmi ono: Czy gdybyś przy narodzinach miał wybór w jakim kraju się urodzisz i wychowasz, czy wybrałbyś Polskę? Zanim zaczniesz uderzać twarzą w klawiaturę zastanów się na tym. Nad tym, co się wokół nas dzieję i co musiałeś przeżyć tylko ze względu na długość i szerokość geograficzną na jakiej przyszło Ci przyjść na świat. Moja odpowiedź brzmiała: nie. W swoich marzeniach widzę się na plaży w Kalifornii, niedaleko swojego nie za dużego domu na przedmieściach… ale wracając tutaj. Mamy dziwną tendencje do przesady w stronę tego, że nasz kraj jest najlepszy i wszyscy powinni przed nami klękać, lub całkowicie w drugą stronę, narzekając na to co się u nas dzieję. Najśmieszniej jest oglądać, jak podczas jednej rozmowy, ktoś przechodzi z jednej skrajności w drugą. Konkluzją jaką zamknę ten dział niech będzie fakt, że pomimo, że różni nas tylko lokalizacja na kulce błota gdzie żyjemy to wrzucamy ludzi do szufladek. Jedna szufladka, na Ukraińców, jedna na Norków, jedna na Koreańców itd.. Szufladki od podłogi do sufitu, wypełnione ludźmi spoza naszej ojczyzny. 

Jeżeli jesteś spostrzegawczy to mogłeś zauważyć, że we wstępie nie wymieniłem chrześcijaństwa, jak myślisz dlaczego? Jakoś tak się potoczyło w moim życiu, że nie znalazłem żadnej religii, która by mi odpowiadała, lub przemawiała do mnie w jakimś oświeconym stopniu. Nie prowadzę jednak świętej wojny o swoje poglądy, jak mamy to w zwyczaju gdy ktoś myśli inaczej od nas. Jeżeli wierzysz w Jezusa, to spoko. Allah? Jak najbardziej! Budda… hmm, możesz mi opowiedzieć trochę o medytacji? Wszystkie poglądy są ciekawe i od każdego przedstawiciela możemy się czegoś nauczyć i nie powinniśmy z nimi walczyć… chyba, że z uporem maniaka wciskają nam swoje poglądy do gardła krzycząc, że robią to dla naszego dobra. Obrzydziła Cię ta wizja prawda? Pewnie spokojnie znajdziesz w głowie kogoś(lub całą grupę ludzi), którzy praktykują takie nawracanie. Powiedz mi tylko… czym się różni kłótnia lub argumentacja na punkcie religijnym od wciskania idei w gardło? Przyglądając się wielu takim rozmowom(nawet w przeszłości prowadząc takie!) mogę stwierdzić, że praktycznie niczym. Jednak nie o werbalnych wojenkach, chciałem tu napisać. Pytanie, które trochę mi otworzyło oczy brzmiało: Czy gdybym dostał możliwość wyboru czy chcę być ochrzczony i przyjąć religie rzymsko-katolicką w wieku 20 lat to czy bym to zrobił czy poszukał pośród innych religii alternatyw zanim podejmę decyzję? Na szczęście moi rodzice byli na tyle liberalni, że  miałem swobodę eksperymentowania z  systemami wierzeń w czasach nastoletnich. Przeszedłem kilka faz(do tej pory podczas świąt jest mi wypominane odmówienie kolędy w wieku 14 lat ze względu na etap buddyjski) i żadnej z nich nie żałuję, ponieważ mogłem spojrzeć i poznać różne spojrzenia na świat, a nie tylko perspektywę hermetycznego świata jednego wyznania. Chyba wielu z nas prowadzi wojny i posiada poglądy ze względu na tradycje i kulturę danego punktu na Ziemi i okolicznej społeczności. Argumentacja i przekonywanie jest identyczne jak w przypadku państw… nie wybraliśmy ich, a mimo to bronimy nawet przegranej sprawy, bo tak. Ponownie ludzi z innych kręgów wrzucamy do różnych worków, ponieważ do daje nam wyższość i ułatwia rozumienie świata w jakimś stopniu. Jeden worek, dla żydów, jeden dla muzułmanów, jeden dla buddystów i tak dalej i tak dalej. 

Zadziwiające jest, że w kraju będącym praktycznie centralnym punktem Europy widok osoby o innym kolorze skóry niż biały jest czymś niecodziennym. Hermetyczność jaką sobie wyrobiliśmy jest wygodna, ale również ograniczająca. Tutaj nawet nie będę się rozpisywać, ponieważ wierzę w Twoją inteligencje i pewnie wiesz do czego dążę… a co jeśli Ty urodziłbyś się w czarnoskórej rodzinie? A co jeśli… Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że z racji naprawdę małej społeczności innych ras, tworzymy sobie stereotypy na podstawie absolutnie zmyślonych, wyczytanych lub zasłyszanych charakterystyk. Wielu ludzi nienawidzi innych ludzi, nigdy z nimi nie rozmawiając, lub nawet ich nie widząc… co jest po prostu śmieszne i godne pogardy najwyższej rangi. Mamy osobnę półki ze stereotypami dla czarnoskórych, osobną półkę dla azjatów, osobną dla arabów i tak w kółko. 

Gdy słyszę, że homoseksualizm jest chorobą podczas rozmowy, to gdy tylko pozwala mi na to sytuacja wstaję i wychodzę. Robię tak, gdy czuję że jestem tak głęboko w lesie, że nie ma sensu szukać drogi, a tym bardziej nieść kogoś na plecach. Nie jestem żadnej klasy lekarzem, ale jestem przekonany, że ta teza jest całkowitym przejawem debilizmu. Ok, została określona grupa ludzi. Wiesz jakie pytanie powinieneś sobie zadać? A co gdybym odkrył, że jestem gejem lub bi? Drogi przyjacielu, podczas swojego okresu dojrzewania mogłeś dojść do takiego wniosku… co wtedy? Nazywanie kogoś pedałem lub ciotą, nie byłoby takie zabawne, hm? Ponownie, często spotykam się z sytuacją, że mój partner lub partnerka rozmowy żywo nienawidzi homoseksualistów… nie znając żadnego. Albo co ciekawsze, znając nawet o tym nie wiedząc. Wśród Mentalistów chyba nie ma homofobów, ze względu na to, że Derren Brown jest gejem. Trochę ciężko byłoby tym ludziom z jednej strony podziwiać, z drugiej nienawidzić takiej osoby.  Z tego punktu wychodząc jak kiedyś złapiesz się na podziwianiu geniusza Leonarda Da Vinci, ale nie możesz znieść faktu istnienia homo… to uważaj co mówisz 😉 Nie będę się rozwijał w tym temacie, dużo zostało powiedziane przez innych ludzi i nic nowego chyba nie powiem. Geje do jednej szafki, lesbijski do innej szafki, bi do kolejnej szafki itd.. 

Podział tak głupi jak brzmi, bo kojarzy się z przedszkolem, czyli kobiety vs mężczyźni. Komentarze na temat feministek i ich postulaty pozostawiają wiele do życzenia, z drugiej strony postawia i reakcja mężczyzn i różnych ugrupowań często jest równie tragiczna. Jak napisałem, sytuacja porównywalna do dziecinnego „dziewczyny są głupie” wypowiedziane przez 8 letniego chłopca w piaskownicy. Lubimy jednak tworzyć sobie otoczki i uproszczenia na temat płci przeciwnej. Faceci to świnie, a kobiety ciągle gadają. Pierwsi lądują na jednych haczyku, drugie na drugim, transseksualiści na trzecim itd. 

W taki oto wygodny sposób urządziliśmy swój mentalny pokój meblami prosto z IKEA. Każda część naszego mieszkania jakim jest umysł ma swoje przełożenie na jakiś stereotyp lub opinie. Przyznaj przed sobą, jak się z tym czujesz? Chyba nie jest dobrze, że posiadasz tak potężną bazę danych informacji, które są błędne, przesadzone lub zmyślone. Niestety każdy z nas posiada chociaż część z tych mebli… tak jesteśmy kształtowani. Czy to przez rodzinę, czy przez autorytety jakimi w pewnym momencie są nauczyciele, czy przez późniejsze autorytety i kształcicieli opinii(czyt. Media), czy nawet przez rówieśników lub współpracowników. Jesteśmy społecznymi kalekami. Gdzieś podczas upraszczania i uogólniania wszystkiego i wszystkich nie zdaliśmy sobie sprawy, że może to nam stanąć na drodze do dobrej komunikacji… Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl… Czy umiesz spojrzeć na kogoś jak na człowieka, jak na kogoś kto jest taki jak ty? Niezależnie od koloru skóry, wyznania, orientacji, płci, obywatelstwa czy innych różnic. Ta osoba myśli podobnie, o ile nie tak samo jak ty. Posiada uczucia i przeżywa je tak jak ty. Rozumuje i poznaję świat praktycznie identycznie jak ty. Mimo to traktujesz go jako gorszy gatunek. Zasłaniając się różnicami i wygodnymi teoriami. Moja rada, a raczej zadanie dla Ciebie to: Postaraj się dzisiaj spojrzeć trochę inaczej na ludzi, olej stereotypy i spróbuj wczuć się w ich skórę. Zadaj sobie pytanie, jak oni mogą się czuć w tym momencie… lub co myśleć. Potraktuj obcą osobę jak równą sobie, bo koniec końców nie ma sensu by utrudniać komuś życie lub psuć komuś humor będąc zwykłym chujem. 

Możesz się ze mną zgodzić lub nie, to już Twoja sprawa. Chciałem wylać z siebie coś co siedziało mi z tyłu głowy od jakiegoś czasu. Możliwe, że to wszystko ma sens, a możliwe że jestem idiotą. Przerażające jest to, że przy drugiej opcji nawet bym o tym nie wiedział… bo który debil, wie że nim jest? 

Stay Open Minded 

1 myśl w temacie “Mentalne Stereotypowe Meble

  1. Hej stary, przeczytałem cały twój wywód i znając twoje przywiązanie do fajnych dyskusji chciałem poruszyć temat Polskości.

    Z Jednej strony fakt – Polska nie jest w krajem marzeń – ba, nie jest nawet w pierwszej dziesiątce miejsc w których chcielibyśmy istnieć. Mimo to uważam ze miejsce z jakiego pochodzisz i to kim jesteś jest bardzo ważne dla każdego człowieka. Jesteśmy wypadkową genów i kultur naszych przodków – olewając już sam fakt genetyki, gdyby nie to że urodziliśmy się w Polsce moglibyśmy nigdy nie dojść do takich wywodów.
    Gdybym obiektywnie mógł wybrać widząc gdzie czeka mnie lepsze jutro z chęcią żyłbym gdzie indziej – ale nigdzie indziej nie byłbym tą samą istotą którą jestem TERAZ.
    Nie jestem patriotą ale gdziekolwiek świat mnie poniesie tam będę czuł się Polakiem – facetem z Polski bo właśnie ta Kurwa Polska sprawiła ze jestem jaki jestem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close