Pierdole Autorytety

Wiem, wiem.. wulgarny tytuł przyciągający uwagę.. clickbait.. bla,bla,bla. Zostań ze mną do końca i daj mi wytłumaczyć dlaczego wyszedłem z takim zdaniem do Ciebie. 

Chodzi o bezpieczeństwo… głównie. Ostatnio zacząłem się zastanawiać czy ślepe podążanie za przywódcą jest dobre, co może nam zaszkodzić i dlaczego tak się dzieję. Zauważyłem, że w każdym otoczeniu w jakim się obracam jest jakaś postać autorytarna. Nie będę rzucać nazwiskami lub ksywami, ale masz moje słowo że w kasynie są osoby, których słowo jest święte, w iluzji istnieją postacie których zdanie jest z automatu prawem, a w lokalach które odwiedzam występują prawdziwi „władcy marionetek”.

Teraz dlaczego uważam to za zagrożenie i dlaczego powinno się w pewnym stopniu pierdolić autorytety. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka osoba się pomyli, albo ma jawnie szkodliwe spojrzenie. Część osób i tak pójdzie w ślady tej postaci bo przecież wyrobiła sobie status nieomylnej. Takie rzeczy się zdarzają non stop, a mimo to gdy tylko usłyszymy opinię powszechnie szanowanej osoby to bierzemy to jako absolut. 

Wniosek? Kwestionuj wszystko!

Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku, gdy złapiesz się na kwestionowaniu kształtu Ziemi, skuteczności szczepionek lub wyprawy na Księżyc to poszedłeś za daleko. W braniu wszystkiego pod znak zapytania trzeba myśleć. Gdy mamy dowody, lub możemy swobodnie mieć wgląd w rzetelne badania lub eksperymenty popierające daną tezę to dopiero możemy odsapnąć i cieszyć wiedzą. 

Albo pikietować i krzyczeć, że Smoleńsk to był zamach, bo jakiś polityk tak powiedział… wybór należy do Ciebie.

Zbytnie zaufanie autorytetom może prowadzić do wypaczenia światopoglądu. Dobrym przykładem mogą tu być sekty lub  wszelkie ugrupowania polityczne. W swoim życiu nie miałem na szczęście do czynienia z tak ekstremalnymi przypadkami, ale coś na kształt sekty tworzy się w gronie tak bliskiemu mojego serduszka, czyli iluzji.

Mamy jakieś dziwne zapędy do tego by wierzyć wszystkim, którzy mają x lat doświadczenia i nie przyjmujemy do wiadomości, że to też są ludzie, którzy też się mylą.

Teraz w jaki sposób „pierdolić autorytety”? Moim sposobem jest traktowanie wszystkich tak jak oni mnie traktują, niezależnie od majątku, pozycji społecznej czy innych zmiennych. Jeżeli ktoś jest dla mnie miły, odwzajemniam to najlepiej jak potrafię. Jeżeli ktoś mi ubliża, lub po prostu zachowuję się wobec mnie nieelegancko to nie będę miał żadnych oporów, żeby wbić szpilkę w słaby punkt przy najbliższej okazji…

Chciałbym, żebyś po przeczytaniu mógł/mogła wynieść jakaś radę, więc podzielę się z Tobą moim sposobem na radzenie sobie ze stresem związanym z rozmową z „osobami ważnymi”. Zawsze gdy muszę przeprowadzić taką rozmowę daję sobie chwilę na to by wyobrazić sobie rozmówcę w najbardziej ludzkich sytuacjach jakie przyjdą mi do głowy… nawet siedzenie na kiblu zda egzamin. Uwierz mi, że rozmowa z dyrektorem, przełożonym, menadżerem lub innym szefostwem przysporzy Ci mniej nerwów, gdy zdasz sobie sprawę, że Ci ludzie też rano odwiedzili tron przeglądając głupoty w internecie. Oni też są ludźmi! I możesz mi wierzyć, że niektórzy czują większą presję niż ty, bo muszą zachować pozór autorytetu.

Jako osoba, która jakiś czas temu objęła stanowisko kierownicze, zdawałem sobie sprawę z tej presji, więc całkowicie zrezygnowałem z wizerunku guru. Uznałem, że zarówno mi jak i innym ludziom będzie pracowało się lepiej jeżeli będziemy „na tym samym poziomie”. Niestety nie udało mi się tego osiągnąć w kręgach iluzjonostycznych. Raz na jakiś czas dostaję wiadomości z pytaniami o materiały skąd można się uczyć sztuki mentalizmu, prośby o pomoc w konstruowaniu efektów, lub prowadzę rozmowy gdzie wyraźnie widzę intencję „zdobycia wiedzy”. O ile na początku mi to schlebiało, tak aktualnie mnie przeraża. Boję się, że popełnie błąd, że źle komuś doradze lub podam nieprawidłowe źródła. Możliwe, że przesadzam, ale autentycznie stresuje się takimi rozmowami… bo wiem, że z pozycji autorytetu jest szansa, że moje słowo zostanie uznane za prawdę absolutną.

Wniosek? Miej idoli, liderów lub przywódców.. ale bierz wszystko co mówią na warsztat nie podążając ślepo za doświadczeniem czy rzekomą wiedzą bo koniec końców.. wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Stay Open Minded

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close