Fałszywy Bóg

W roku 2018 póki co napisało do mnie dwanaście osób w celu konsultacji apropo iluzji, udzieliłem jednego wykładu i zostałem zaproszony na kolejny. Zostałem wywoływany do tablicy, gdy ktoś tylko wspomniał o mentaliźmie lub czytaniu w myślach.

W 2017 liczby osób konsultujących nawet nie zliczę, wydałem swoje Lecture Notes, które było małym rozwinięciem tematów z dwóch wykładów, które poprowadziłem dla iluzjonistów. Byłem podawany jako przykład mocy story tellingu w iluzji, oraz otrzymałem tytuł „mentalisty nie skażonego magią”. Nagrałem jeden ze swoich efektów pt. Simple Shape Opener, który zebrał pozytywne reakcję wśród ludzi, którzy mieli okazję go zobaczyć. Zjeździłem pół Polski wykonując autorski pokaz Libido/Destrudo wraz z Jester Majkiem.

W listopadzie 2016 wykonałem swój pierwszy pokaz.

Stałem się fałszywym Bogiem.

Ten wpis jest skierowany do tych, którzy uważają, że do osiągnięcia czegoś potrzeba od cholery czasu. Tak nie jest. Potrzebna jest determinacja i całkowite oddanie sprawie. W przeciągu półtora roku odbiłem się mocnym echem na polskiej scenie iluzji.

Udało mi się stworzyć swego rodzaju autorytet, na który większość moich braci walczyło latami. Stałem się synonimem słowa Mentalizm w umysłach magików, zwłaszcza tych młodszych.

Przeraża mnie to.

Przestańcie.

Oczywiście schlebia mi to jak cholera. Komu by nie schlebiało. Jednak mam świadomość, że sam dopiero się uczę. Wiem, że to nie jest mistrzowski poziom.

Autentycznie przeraża mnie gdy zaczynam mówić o czytaniu w myślach, bo wiem że opieram swoją wiedzę na półtora rocznym doświadczeniu. Gdyby zrobić rozliczenie doświadczeń to równie dobrze, mógłbym dawać wykłady i nauczać ludzi jak być wokalistą w punk rockowym zespole, bo w ten sposób przeżyłem prawie trzy lata swojego życia. Albo na temat iluzji karcianej, która towarzyszyła mi przez dwa, może dwa i pół roku.

Czuję się jak złoty cielec, do którego ludzie zwracają swoje twarze z braku innych alternatyw.

Nie pasuje mi to.

Oczywiście dalej będę chętnie pomagać przyjaciołom po fachu i młodym adeptom czytania w umysłach… jednak mam wewnętrzny dylemat czy powinienem to robić.

Nie wiem na jakim poziomie jest mój pokaz, bo dostaję pozytywne reakcje, a jedyną osobą która jedzie po mnie jak po burej suce za każde potknięcie jestem ja sam. To tworzy ciężkie rozgraniczenie kiedy robię gówno, a kiedy zaczynam iść w dobrą stronę.

Nie wiem czy myśl jaką chciałem zawrzeć jest widoczna, więc napiszę ją wprost:

Nie szukajcie fałszywych Bogów w innych ludziach. Róbcie swoje, próbujcie i eksperymentujcie, aby dojść do celu. Bo musicie pamiętać jedno: nikt was nie wskrzesi, żeby dać wam drugą szansę.

To tyle ode mnie na dzisiaj.

Dzisiaj znowu występuje w pubie za kilka groszy.

Autorytet kurwa mać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close