Pożądanie

Szczerze mówiąc nie wiedziałem, które uczucie nada się na 5 miejsce z 7. Co zasługuję na zaszczytne miejsce listy inspirowanej grzechami. Jak teraz na to spojrze to tytułowy wybór jest strzałem w dziesiątkę.

Podczas swojego pokazu Libido/Destrudo chciałem pokazać, że Libido nie jest tylko pożądaniem, a czymś więcej. Tutaj chcę pokazać, że pożądanie to nie tylko Libido.

Pożądać można wielu rzeczy. Majątku, miłości, sławy, szczęścia itd.

Prawda jest taka, że jest to forma uzależnienia, więc możemy potraktować ten wpis jako Uzależnienia vol.2

Wyjdźmy z założenia, że jesteśmy zwierzętami. Cholernie drapieżnymi i inteligentnymi, ale jednak zwierzętami.

Co za tym idzie rządzą nam zwierzęce instynkty i żądze. Przez lata używałem stwierdzenia:

„Jestem człowiekiem, więc kontroluję instynkty”.

Dalej go używam, ale zmienił się kontekst. W pierwotnym znaczeniu wychodziłem z założenia, że pełna kontrola nad swoimi odruchami odróżnia ludzi od zwierząt.

Słowo, do którego brne to Asertywność.

Nigdy nie dażyłem szczególnym szacunkiem ludzi pozbawionych tej cechy. Nic nie odrzuca mnie tak jak ludzie zgadzający się absolutnie na wszystko pomimo, że nie chcą, nie mogą lub nie powinni czegoś robić, a robią to tylko dlatego bo „ktoś powiedział” lub bo „wszyscy tak robią”.

Wracając. Pojęcie asertywności wziąłem wtedy dość radykalnie. Sprawdzałem jak daleko mogę się posunąć w usypianiu instynktów.

Przeżyłem 62 godziny bez snu po to żeby udowodnić sobie, że dam radę.

Przeżyłem 72 godziny bez jedzenia z tej samej pobudki.

Podjąłem się ograniczenia wypowiadanych słów, wytrzymałem 5 dni mówiąc: tak lub nie.

Po skończeniu związku w 2016 roku przeżyłem 9 miesięcy bez seksu, żeby udowodnić, że jest to możliwe.

Mija 15 miesiąc bez kropli alkoholu.

Prawdopodobnie odbiło się to na moim organiźmie.

Na psychice na pewno.

Zacząłem patrzeć na wszechobecny hedonizm z obrzydzeniem. Ciężko jest to napisać, ale patrzyłem na ludzi lekko z góry jako „ten, który nie podlega waszym prawom”.

Zacząłem egocentrycznie podchodzić do ludzi, bo skoro ja to zrobiłem to każdy powinien potrafić.

Było to bardzo błędne założenie. Kiedyś myślałem, że to ludzie są głupi i upośledzeni na punkcie swoich odruchów. Teraz wiem, że to ja czegoś nie widziałem.

Od miesiąca jestem sam. Jakoś tak wyszło. Jednak coś czego jestem pewien i wiem to z autopsji to, to że każda tragedia czegoś uczy.

Czego się nauczyłem teraz?

Nie ma sensu się hamować.

Zacząłem korzystać z życia. Jeżeli mam na coś ochotę to nie widzę przeszkód żeby po to sięgnąć lub to zrobić.

Dotarła do mnie świadomość, że mam jedno życie. Jeżeli jutro uderzyłby mnie autobus to wielu rzeczy bym żałował. Najbardziej tych, których nie zrobiłem.

Łatwiej się prosi o wybaczenie niż o pozwolenie.

Mam swoje prawa. Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna innego człowieka. Nie mam prawa zrobić komuś krzywdy. Chyba, że w zemście. Wtedy można mieć pewność, że jeszcze się pojawie.

Dzięki gdzieś tan rozwiniętemu kompasowi moralnemu odróżniam mniej więcej dobro od zła. Dlatego nie wyrządzam nikomu krzywdy swoim życiem i decyzjami.

Hedonizm zaczął do mnie coraz głośniej i wyraźniej przemawiać. Myślę, że to mógłbym nazwać pożądaniem… a raczej pragnieniem.

Pragnę wielu rzeczy i z każdym dniem uświadamiam sobie, że tylko podporządkowanie się pożądaniom i pokusom mnie do nich doprowadzą.

Pragnę by ludzie doceniali i z chęcią odbierali to co tworzę. Czy to na scenie czy to w muzyce, czy wizualnie czy nawet tu.

Pragnę dać ludziom co mam najlepsze, ale też pokazać, że nie jestem kryształowy i nikt nigdy nie był i nie będzie.

Pragnę stworzyć rodzinę, jest to pożądanie czegoś stałego i trwałego w życiu. Azylu, z którego nie chciałbym uciekać.

Pragnę mieć dzieci, żeby móc im przekazać co wiem i wychować je na twardych, ale porządnych ludzi.

Pragnę mieć wiedzę. Nie jakąś szczególną czy specjalistyczną, ale szerokopojetą. Móc wziąć udział w każdej dyskusji na każdy temat.

Pragnę spokoju, móc leżeć na plaży ze świadomością, że świat biegnie gdzieś obok, a ja nie jestem jego częścią tak długo, aż sam tego nie zapragne.

Pragnę zwiedzić cały świat. Przeżyć w każdym kraju na Ziemi kilka dni, tygodni, miesięcy. Poznać kulturę i otworzyć swój umysł i oczy na aktualną rzeczywistość.

Mam gorzką świadomość, że to czego pragnę może się nie spełnić. Jednak rozpalające pożądanie tego wszystkiego napędza mnie do działania. Co jeśli się nie uda? Nawet jeżeli nie spełnie żadnego z powyższych pragnień spełnie to jedno poniżej.

Pragnę przeżyć swoje pstryknięcie palcami zwane życiem tutaj najmocniej i najlepiej jak się tylko da.

Zanim mnie ocenisz. Odpowiedz sobie na pytanie…

Czego pożądasz?

5z7 Uczuć Głównych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close